Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Tortury po amerykańsku

Tortury po amerykańskuFrancja, 2011, 59 min.
reżyser: Marie-Monique Robin
język: polski lektor

„Wszystko, co jest niezbędne” – tak kilka dni po zamachach 11 września 2001 roku brzmiała odpowiedź amerykańskich władz na pytanie: Co zrobić, aby złapać winnych?

6 października 2001 roku USA i ich państwa sojusznicze zaatakowały Afganistan, jako państwo będące siedzibą Al-Kaidy – organizacji odpowiedzialnej za wrześniowe zamachy. W niewiele ponad miesiąc kraj rządzony dotychczas przez Talibów, którzy w porozumieniu z organizacjami terrorystycznymi szkolili zamachowców, został opanowany przez wojska koalicji antyterrorystycznej. Rozpoczęła się druga część wojny, czyli poszukiwania winnych, w tym szefa Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Amerykańskie wojsko i wywiad zaczęły przewozić schwytanych terrorystów do specjalnych więzień. Wiosną 2004 roku popularny w USA program „60 Minutes” wyemitował szokujące nagranie z ośrodka w Abu Gharib, przedstawiające żołnierzy upokarzających tamtejszych więźniów. Wtedy świat po raz pierwszy dowiedział się o sytuacji arabskich jeńców. Od tamtego czasu rozpoczęła się dyskusja nad traktowaniem pojmanych terrorystów, co w obliczu hasła „wszystko, co niezbędne” nabrało nowego znaczenia. Poważnym uzupełnieniem tej dyskusji były opublikowane w 2010 roku przez demaskatorski portal WikiLeaks dokumenty wojskowe z Afganistanu, które przedstawiły m.in. szokującą prawdę o metodach przesłuchań amerykańskich śledczych.

„Tortury po amerykańsku” zabierają widzów w ponurą podróż po okrutnych sposobach wydobywania informacji od arabskich jeńców przez amerykańskie wojsko i wywiad. Film jest znakomitą odpowiedzią na pytanie: jak daleko jest w stanie posunąć się człowiek, by zdobyć odrobinę informacji?