Tajne armie NATO
W latach 90. ubiegłego stulecia wyszły na jaw dowody wskazujące, że za wieloma zamachami przypisywanymi wcześniej ekstremistom, w rzeczywistości stały tajne jednostki NATO. W programie poznamy kulisy operacji pod kryptonimem „Gladio”.
„Armie” działały w Europie Zachodniej w czasie tzw. „zimnej wojny”, a cała operacja zostala ujawniona w sierpniu 1990 roku we Włoszech, kiedy to premier tego kraju Giulio Andreotti potwierdził ich istnienie przed komisją senacką badającą terroryzm. Jak się później okazało, serie zamachów bombowych, zabójstw czy nawet masakr w krajach europejskich, którym autorstwo przypisywano bojówkom lewicowym były de facto wykonywane przez osoby powiązane ze strukturami wywiadu wojskowego USA. Afera wyszła na jaw przy okazji przesłuchań w sądzie w srawie terroryzmu gdy sędzia Felice Casson zaczął się dokładniej bojówkom prawicowym.
W jednym przypadku, w 1972 roku, bomba podlożona w samochodzie zabiła trzech Carabinieri. Winę początkowo przypisywano Czerwonym Brygadom, jednak okazało się, że zamachu dokonał Vincenzo Vinciguerra – skrajnie prawicowy fanatyk. W 1984 roku podczas procesu ujawnil on, że włoskie służby specjalne stały za zleceniem tego zamachu. Z zeznań wynikało, że we Włoszech istnieją tajne siły specjalne, równolegle do służb wojskowych, które się składają zarówno z cywili jak i wojskowych, a ich zadaniem jest przeciwstawienie się Sowietom oraz organizowanie ruchu oporu na terenie Włoch w przypadku inwazji wojsk sowieckich. Vinciguerra dodał też, że wszystkie zamachy i masakry dokonane przez te grupy miały na celu zastraszenie opinii publicznej, która w reakcji na terror miała się zwrócić do rządu o działania specjalne w celu poprawy bezpieczeństwa, a to z kolei wprowadziłoby represje wobec lewicy.
Były dyrektor CIA William Colby (później zabity w podejrzanej kraksie samolotowej) w swoich pamiętnikach przyznał, że tajne armie były kreacją CIA i powstały niedługo po II wojnie światowej. Składały się z jak najmniejszych grup zaufanych ludzi.
Parlament Europejski w specjalnej rezolucji ostro skrytykował te organizacje, które funkcjonowały i prawdopodobnie nadal funkcjonują kompletnie poza prawem, gdyż ta działalność nie podlega kontroli parlamentarnej.
Operacja Gladio jest kontynuacją tzw. CCWU – Clandestine Committee of the Western Union (Tajny Komitet Unii Zachodniej) powołanego po powstaniu NATO w 1949 roku, który w 1951 roku został zastąpiony przez Clandestine Planning Committee (Tajny Komitet Planowania). W 195 7 roku została powołana druga tajna armia o nazwie Allied Clandestine Committeee (Zjednoczony Tajny Komitet) powołaby przez Głównodowodzącego NATO w Europie. Trzonem tej armii byli zatwardziali antykomuniści, głównie prawicowi, ale byli także i naziści, których celem było zapobieżenie inwazji ze strony Rosji Sowieckiej, co jak wiadomo było bardzo mało prawdopodobne.
Stephena Lendmana: „Ameryka do dnia dzisiejszego jest czołowym światowym czynikiem sponsorowanego terroryzmu państwowego zarówno w kraju jak i za granicą. W procederze wiodą prym agenci CIA, FBI i Homeland Security, a ich działalność ma niewiele wspólnego z poszanowaniem prawa czy też wartości takich jak wolności demokratyczne, prawa człowieka, wolność osobista i równość wobec prawa. Ta niekorzystna działalność może zostac powstrzymana tylko przez świadomą zagrożenia opinię publiczną.”
Tajne armie NATo działały i być może nadal działają w takich krajach jak Dania, Finlandia, Norwegia, Luxemburg, Szwajcaria, Austria i Holandia – tam miały za zadanie obronę kapitalizmu przed komunizmem i lewicą. Natomiast w takich krajach jak Turcja, Niemcy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia, Szwecja i Grecja, brały aktywną rolę w zamachach terrorystycznych, kóre miały na celu zastraszenie społeczeństwa. Do spektakularnych zamachów które były dziełem tych „tajnych armii” można zaliczyć np. masakrę 38 uczestników obchodów 1-Majowych w istambule w 1977 roku, udział w puczu w Grecji w 1967 roku, podczas którego aresztowano 10,000 ludzi, spośród których wielu torturowano i zabito, liczne zamachy terrorystyczne w Europie Zachodniej itd. Ciekawe jest to, że wielu politków lewicy wiedzialo o tych organizacjach i nie podejmowało żadnych działań.