Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Sprzedawcy śmierci

Sprzedawcy śmiercikraj: Kanada
reżyseria: Shelley Saywell
rok produkcji: 2008
czas trwania: 58 minuty
język: polski lektor

Podróż do najciemniejszych zakamarków międzynarodowego handlu bronią ręczną.

Z broni małokalibrowej ginie rocznie pół miliona osób na całym świecie. Shelley Saywell swój film zaczyna na amerykańskich targach broni, skąd podróżuje do Somalii, RPA, Bośni i Mołdawii, do Francji i z powrotem do USA. Na lokalnych bazarach w Somalii można kupić każdy rodzaj pistoletów i karabinów. W tym pełnym przemocy kraju władzę sprawują ci, którzy mają czym zabijać. Lecz broń ręczna nie jest produkowana w Somalii. Reżyserka stara się zrozumieć, w jaki sposób tworzy się szara strefa i nielegalne rynki handlu. Rozmawia z dilerami, pilotami, przestępcami, a także z niedoszłymi ofiarami ulicznych strzelanin i porachunków mafijnych. Okazuje się, że broń ręczna nie jest niszczona po wojnie na danym terenie, tylko dystrybuowana do innych zagrożonych konfliktem regionów. Często jest przemycana w ciałach ludzi i zwierząt lub nielegalnymi transportami lotniczymi. Tak się stało na przykład z 200 000 sztuk AK47, które znikły z bośniackich magazynów.

Winą za ten proceder obarcza się Zachód. Jak długo USA będzie dostarczać broń Afryce, tak długo nie zmieni się beznadziejna sytuacja gospodarcza i polityczna na tym kontynencie. Ostatnio Stany Zjednoczone zablokowały nawet próby ONZ zahamowania rozwoju handlu śmiercionośną bronią.