Anatomia zła
Rok produkcji: 2004
Czas trwania filmu: 87 min.
Produkcja: Dania
Po bestialskich zbrodniach czasów II wojny światowej wszystkie narody zdawały się mówić jednym głosem: nigdy więcej. Ale doświadczenia kolejnych dekad wskazywały, że nie możemy długo się cieszyć pokojem. W latach 90. Europa znów stała się areną bratobójczej wojny. Konflikt bałkański zdaje się nie mieć końca, a mediacje polityków przynoszą tylko połowiczne efekty.
Filmowy esej 56-letniego Duńczyka Ove Nyholma analizuje przyczyny ludobójstwa. Reżyser sam prowadzi narrację z off-u. Zderza czas przeszły z teraźniejszym, szuka źródeł konfliktów i punktów stycznych. Metodyczne zbrodnie nazistów i bałkańscy partyzanci, którzy uważają się za patriotów. Fragmentom archiwalnych kronik towarzyszą zdjęcia współczesne z byłej Jugosławii: masowe groby, zburzone domy, okaleczone ciała. Nyholm przemierza Europę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: skąd się bierze zło? Oświęcim, Kosowo, Srebrenica i ukraińskie Lubny, gdzie 16 października 1941 roku rozstrzelano 1865 Żydów – to kolejne adresy na trasie reżysera. Śledztwa w sprawie nazistowskich zbrodni toczą się latami. Córka oficera tzw. Einsatz Gruppen, które w czasie II wojny światowej zajmowały się „oczyszczaniem” wschodniego frontu (czyli eksterminacją Żydów, Cyganów i komunistów) opowiada, jak dobrym człowiekiem był jej ojciec. Kiedy stał się zabójcą? Jeden z zamaskowanych serbskich żołnierzy stwierdza: „Człowiek nie rodzi się mordercą. Ludzie i wydarzenia go takim czynią”.Duński reżyser Ove Nyholm postawił przed sobą niezwykle ambitne zadanie – w swym filmie pragnie zgłębić przyczyny zbrodni wojennych i ludobójstwa, jakie miało miejsce w XX stuleciu. Analizuje dwa przypadki – masowych mordów w Kosowie i zbrodni wojennych na tyłach frontu sowieckiego podczas wojny światowej.
Dokonuje niemałej sztuki – dociera do osób bezpośrednio odpowiedzialnych za te zbrodnie i rozmawia z nimi. Z tych rozmów wyłania się ich naprawdę przerażające oblicze.
Nyholm pyta: jak można kopnąć dziecko biegnące do matki? Jak można strzelić dziecku w głowę? Są to rzeczy, które nam wydają się niemożliwe i niewyobrażalne. A jednak zdarzały się w zeszłym stuleciu tysiące razy.
Nie dochodzi Nyholm do wniosków nieznanych, czy bardzo zaskakujących, wykraczających ponad to, co powiedziano już wiele razy. Łatwo zabijać ludzi, gdy propaganda wmówi, że nie są już oni ludźmi. „Albańczycy to śmiecie, prymitywy” mówi jeden z serbskich wojskowych. Ważne jest też uświadomienie, że przeciwnicy są zagrożeniem dla bliskich żołnierza, serbskiego czy niemieckiego. „Wypuścisz ich – będą zabijać twoich”. „Kraj może przetrwać tylko wtedy, gdy jego wrogowie zostaną wyeliminowani”. „Muszą zginąć, abyśmy my mogli żyć”. Odpowiedzialność na siebie i tak bierze ktoś inny. W końcu „to żołnierska rzecz, zabijać”. „Rozkaz to rozkaz”.
Dalej już jest przerażająco łatwo. Żołnierze wspominają, że tylko pierwszy raz jest trudny. Potem zabija się bez emocji, jak zwierze. Mordowanie daje spełnienie i szczęście. Coraz bardziej można udoskonalać zabijanie. „Nie wolno rozdzielać matki i dziecka”, mówi Niemiec. Gdy matka trzyma dziecko na ręku, jednym strzałem można zabić oboje – cóż to za oszczędność!
Jak liczy Nyholm, w czasie IIWŚ w szwadronach śmierci służyło 100 000 osób. To daje 2,4 zbrodniarza na kilometr kwadratowy. Ci ludzie żyją wśród nas i nie czują wyrzutów sumienia… Niestety nie tylko – jak dowodzi przykład bałkański, dołączają do nich tysiące nowych.