Zabriskie Point
czas trwania: 110 minut
produkcja: USA
gatunek: Dramat
reżyseria Michelangelo Antonioni
„Zabriskie Point” Antonioniego to film nakręcony w Stanach Zjednoczących i ukazujący przede wszystkim kulturę hippisowską i zamieszki pomiędzy policją a młodzieżą uniwersytecką w Los Angeles. W moim odczuciu nie jest to jednak film, który jest dobitnym przykładem kina kontestacji. Ciekawe jest w nim jednak spojrzenie europejskiego reżysera na zupełnie inną formę buntu niż ta, która jest charakterystyczna dla Europy.
Bohaterem filmu jest Mark, student, który nie potrafi znaleźć swojego miejsca w konsumpcyjnym społeczeństwie amerykańskim. Nie odnajduje go jednak również wśród studenckich rewolucjonistów. Nie chce spędzać czasu na spotkaniach wywrotowców, przyjmując najprostrzą w świecie retorykę – „Nie ,bo nie”. Próbuje on bardziej radykalnej akcji.
Podczas krwawych zamieszek na uniwersytecie pomiędzy policją a czarną częścią studentów, Mark próbuje strzelić do policjanta. Nie zabija go jednak, ale ucieka z miejsca zajścia i kradzioną awionetką leci na pustynię w Arizonie. Tam poznaje Darię – dziewczynę, która pracuje dla przedsiębiorcy budowlanego, ale która ma więcej wspólnego z hippisami niż ze statecznością i pieniędzmi reprezentowanymi przez jej szefa.
W tym miejscu warto się zatrzymać, gdyż moment spotkania tych dwojga jest pewnym spowolnieniem filmu. Bohaterowie po prostu spędza ze sobą jakiś czas, rozmawiają „o niczym”, w końcu uprawiają miłość na pustyni. Podczas tego aktu, widzą wokół siebie dziesiątki par tarzających się wokół i wznoszących tumany kurzu.
Antonioni skupił swoją uwagę na ruchu hippisowskim. Jest to widoczne nie tylko dzięki postaci Darii, ale przede wszystkim przez zachwianie proporcji wątków tego filmu. Na początku widzimy zebranie studentów debatujących o rewolucji i możnaby pomyśleć, że film będzie miał mocniejszą wymowę – tak silną i żarliwą jak sama debata. Zamiast tego, główna siła wymowy ideowej filmu została przerzucona na ostatnią scenę, kiedy wybuchają wszelkie symbole nowoczesnej Ameryki: willa, pełna lodówka, szafa z markowymi ubraniami. Szkoda, że jest to jedynie ukazanie myśli Darii, a nie rzeczywistość.