Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Władza precz!

wladza_precz.jpg Scenariusz i reżyseria: Andrzej Wojciechowski
czas: 30 min

„Władza precz!” to film dokumentalny o polskim ruchu anarchistycznym. Powstał w 2004 roku na fali protestów antywojennych i antyglobalistycznych, na zlecenie Telewizji Polskiej. Jego realizacji podjął się młody reżyser Andrzej Wojciechowski. Film niezostał jednak nigdy wyemitowany. 30-minutowy materiał przybliża najpierw działalność poznańskiego skłotu i niezależnego centrum „Rozbrat”.Poznańscy aktywiści opowiadają o sobie, swoich protestach, własnej koncepcji zmian i współpracy z robotnikami z zakładów Cegielskiego. Skarżą się na agresywność policji.

W kolejnej odsłonie o swoich nocnych akcjach opowiadają ludzie z RAT-u : Radykalnej Akcji Twórczej zajmujący się polityczną przeróbką ulicznych billbordów. Do tego komentarze artystów zaangażowanych społecznie i migawki z protestów w Pradze, gdzie obecna była duża grupa polskich aktywistów.Merytoryczny przekaz filmu jest średni, ograniczający się do powtarzania komunałów o potrzebie zmiany świata. Na bladym tle pozostałych osób występujących w filmie najciekawiej wypada Jarosław Urbański. Mimo to warto przyjrzeć się jak wygląda – w pewnym wycinku – polski anarchizm.
Najciekawszy moment: gdy głos zabierają robotnicy z Cegielskiego, mówiąc o swojej dobrze układającej się współpracy z poznańskimi anarchistami.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?