Sacco i Vanzetti
reżyseria: Giuliano Montaldo
scenariusz: Mino Roli
produkcja: Francja, Włochy
gatunek: dramat
rok produkcji: 1971
język: polskie napisy (wbudowane w film)
Sacco i Vanzetti to film z 1971 roku w reżyserii Giuliano Montaldo, do którego scenariusz napisali: Mino Roli, Ottavio Jemma, Fabrizio Onofri, Giuliano Montaldo i samo życie. Przedstawia on wydarzenia mające miejsce podczas jednego najgłośniejszych i najbardziej skandalicznych procesów w historii USA. Był wystawiany na 24. Festiwalu Filmowym w Cannes, gdzie Richard Cucciolla (grający Sacco) zdobył nagrodę dla najlepszego aktora. Ścieżka dźwiękowa z tego filmu należy do najlepszych w historii kina, autorstwa samego Enio Morione przy śpiewie Joan Baez. Jednak graniczy z cudem zobaczenie tego filmu w mainstreamowych mediach. Film ten jest bowiem opowieścią o skazaniu na śmierć, w swingowanym procesie, dwóch włoskich anarchistów.
Tytułowi Nicola Sacco i Bartolomeo Vanzetti przybyli do USA w 1908, poznali się w 1916. Brali czynny udział w ruchu robotniczym i anarchistycznym, walcząc o lepsze płace i humanizację stosunków pracy. W 1920 w trakcie organizacji kolportażu ulotek anarchistycznych zostali zatrzymani pod zarzutem działalności godzącej w dobro publiczne. Dodatkowo oskarżono ich o napad rabunkowy i dwa morderstwa (Fredericka Parmentera i Alessandra Berardellego), które miały miejsce 15 kwietnia 1920 r. w South Baintree, Massachusetts. W trakcie napadu zrabowano 15766 dolarów i 51 centów, przeznaczonych na wypłaty dla robotników. Mimo posiadania przez nich alibi i wątpliwych dowodów, w atmosferze powszechnej nagonki (prowadzący proces sędzia Webster Thayer nazywał Sacco i Vanzettiego anarchistycznymi bękartami) skazano ich 14 lipca 1921 na śmierć na krześle elektrycznym.
W filmie doskonale uchwycono klimat Red Scare, (czyli nagonki na komunistów, związkowców, anarchistów, pacyfistów etc.) i rasizmu, którym przesiąknięte były organa tzw. „sprawiedliwości”. Organizowane są deportacje, prowokacje, inwigilacja i nagonka medialna na rosnącą w siłę lewicę. Po tych wydarzeniach ruch anarchistyczny w USA już nigdy nie był tak silny… Okres ten nazwał biskup Williams z Nowego Jurku „najhaniebniejszą kartą w dziejach USA”, z kolei Ralston, adwokat, oświadczył przed Komisją Parlamentarną: „Stoczyliśmy się do poziomu ochrany rosyjskiej za czasów carskich. Niepodobna upaść jeszcze niżej”.