Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Zapach bytu

Zapach bytu Reżyseria: Victor Ede
Rok: 2007
Produkcja: Cinéphage!
Czas trwania: 55 minut

W 1989 roku upadł mur berliński. Z całej Europy zaczęli do Berlina ściągać młodzi ludzie, przedstawiciele kontrkultury, widzący Berlin jako „ziemię niczyją” ideale miejsce dla własnej twórczości i sposobu życia. W tym czasie znalazł się tam artysta i antropolog Ralph Marsault, twórca rzeźb i fotografii, które obrazują esencję tamtejszej subkultury: anarchię, punk rock, kulturę squaterską.

Dokument jest więc o ludziach – punkach, którzy opowiadają swoją historie. Mieli po 16 lat żyli według własnych potrzeb, bogactw, które nabyli w sposób legalny lub nielegalny. Ich domem był squat, a rodziną ludzie, którzy mimo, iż mówili w różnych językach rozumieli się doskonale.

Celem był świat, imprezy – alkohol, narkotyki, sex, szukanie dymu, rozmowy, tatuowanie ciał, koncerty.. życie „tu i teraz”. Minęło kilka lat. Czy dalej podążają drogą, którą wyznaczyli sobie „za gówniarza”? Czy rozkosz jaką odczuwali z życia różni się z rozkoszą jaką dziś przyjmują? Czy idąc z czasem człowiek się zmienia, zmienia tor myśli? Twarde serce, twarda dupa, twarde idee.. czy istnieje coś takiego?