Siostry Magdalenki
produkcja: Irlandia, Wielka Brytania
reżyseria: Peter Mullan
gatunek: Dramat
czas trwania: 119 min.
język: polski lektor
Dramat irlandzki z 2002 roku w reżyserii Petera Multana wywołał ciarki przerażenia na plecach Kościoła katolickiego. Nagrodzone Złotym Lwem „Siostry Magdalenki” to oparta na faktach wstrząsająca opowieść o metodach resocjalizacji młodych dziewcząt w ośrodku wychowawczym im. Marii Magdaleny.
Film znalazł się na 2. miejscu listy najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów stworzonej przez ekspertów amerykańskiego pisma „Faith&Family”. „Siostry Magdalenki” przegrały tylko ze „Zjadaczem Grzechów”, wyprzedzając m. in „Dogmę” i „Pasję”.
Akcja filmu dzieje się w Irlandii, w latach 60. XX wieku, kiedy uważano, że „upadłe kobiety” muszą ciężko zapłacić za swoje grzechy. Film opowiada historię czterech dziewcząt – Margaret, Rose, Bernadetty i Crispiny, które zostały zmuszone przez rodziny lub opiekunów do pobytu w azylu sióstr magdalenek. Ośrodek niewiele różni się od obozu pracy. Dziewczęta, które mają być tu resocjalizowane, zmuszane są do niewolniczej pracy w pralniach i prasowalniach. Ich „odsiadka” nie ma ograniczeń czasowych. Nie mają żadnych praw, za wszelkie przewinienia są dotkliwie karane fizycznie i psychicznie, a jeśli próbują zachować wolną wolę, zakonnice stosują wypróbowane metody na jej bolesne złamanie.
Inspiracją do powstania filmu był telewizyjny dokument „Sex in a Cold Climate” (1998), nakręcony przez Steve’a Humphriesa, ukazujący losy czterech kobiet wychowanych w domu sióstr Magdalenek.
„W miarę postępów w realizacji filmu coraz wyraźniej zdawaliśmy sobie sprawę z braku różnicy pomiędzy katolicyzmem a religią talibów. Każda religia tego świata, która dysponuje władzą, zakłada, że młodość jej zagraża” – mówił Mullan już po premierze filmu.
„Watykan usiłował potępić Siostry Magdalenki, ale z punktu widzenia public relations nie mogli zrobić nic głupszego. Gazety we Włoszech i Anglii przeprowadziły własne śledztwo w sprawie kobiet przetrzymywanych w tych instytucjach. W porównaniu z tym, co mówią prawdziwe ofiary Magdalenek, nasz film przypomina wspomnienia z wakacji” – podsumowywał Mullan.
Była mieszkanka klasztoru sióstr Magdalenek, Mary-Jo McDonagh, powiedziała reżyserowi, że rzeczywista sytuacja podopiecznych sióstr Magdalenek była znacznie gorsza, niż zostało to przedstawione w filmie. Reżyser filmu, podkreślił, że pierwotnym powodem nakręcenia filmu był fakt, iż historie ofiar Zakonu Magdalenek nie miały właściwego zakończenia. Kobiety nie uzyskały żadnych przeprosin ani zadośćuczynienia.
Przeczytaj:
Azyle sióstr magdalenek