Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Poza strachem

„Poza strachem” (ang. Leaving Fear Behind) to bezprecedensowy film, potajemnie wyprodukowany w Tybecie oraz wywieziony poza jego granice dosłownie kilka dni przed marcowymi zamieszkami. Jest 25-minutowym filmem dokumentalnym, stworzonym przez grupę śmiałych filmowców tybetańskich, który oddaje sentymenty Tybetu odnośnie rządów chińskich, wagi i symboliki igrzysk olimpijskich oraz powrotu Dalailamy.

Zespół filmowców samouków ze wschodniego Tybetu – Dhondup Wangchen (rolnik) i jego przyjaciel Golog Jigme (mnich), potajemnie nagrali 35 godzin rozmów ze zwyczajnymi Tybetańczykami, nagrania zostały przekazane za granicę. Premiera filmu odbyła się w Pekinie tuż przed rozpoczęciem Igrzysk. Twórcy filmu zostali aresztowani w marcu, Dhodnup Wangchen wciąż przebywa w chińskim więzieniu.