Plastikowa planeta
kraj: Austria
reżyseria: Werner Boote
rok produkcji: 2009
czas trwania: 95 minuty
język: polski lektor
Odkąd człowiek nauczył się wytwarzać plastik, wyprodukował taką ilość tego tworzywa, że sześciokrotnie można by owinąć nim kulę ziemską. Jesteśmy dziećmi epoki plastiku – przekonuje reżyser Werner Boote. „Nasz świat jest uzależniony od syntetycznego materiału i powoli przez niego niszczony”.
„Kiedyś na Ziemi nie było plastiku. W 1907 roku belgijski chemik Leo Hendrik von Baekeland wynalazł jednak bakelit – pierwsze całkowicie sztuczne tworzywo, wyprodukowane z ropy naftowej” – tak zaczyna się dokument „Plastikowa planeta”. Jego autorem jest Werner Boote, człowiek, który dosłownie dorastał w cieniu tworzyw sztucznych. Dziadek filmowca był dyrektorem niemieckiego oddziału firmy Interplastik, pionierskiego przedsiębiorstwa na polu produkcji plastiku. Boote pamięta jeszcze ekscytację wywoływaną przez kolorowe zabawki przynoszone do domu przez dziadka, ale fascynacja syntetykiem dawno już ustąpiła w jego życiu miejsca sceptycznej ciekawości. W duchu tejże powstał ten dokument.
Plastik jest dosłownie wszędzie – wystarczy przyjrzeć się wyposażeniu każdego domu. O istnieniu „cudownego materiału” przypominają również góry śmieci, nie podlegające łatwej i szybkiej utylizacji. W morzach i oceanach plastiku jest sześć razy więcej niż żywego planktonu, a jakby tego było mało, plastik obecny jest nawet w ludzkim organizmie, krążąc w układzie krwionośnym!
Patrząc z niepokojem na taki stan rzeczy, Werner Boote postanowił poszukać odpowiedzi na kilka pytań. Czy – a raczej jak bardzo – codzienny kontakt z plastikiem szkodzi zdrowiu? Kto ponosi odpowiedzialność za tony odpadków w morzach i na pustyniach? I wreszcie – co ludzie powinni wiedzieć o tworzywach sztucznych, a co przemysł syntetyczny stara się zataić? W poszukiwaniu prawdy reżyser wybrał się w podróż dookoła świata, rozmawiał z naukowcami i przedstawicielami największych producentów plastiku. Bezkompromisowe śledztwo Bootego, dynamiczny montaż, efektowne zdjęcia i muzyka legendarnej grupy The Orb sprawiają, że wyprawa ta staje się fascynującą, ale i niepokojącą opowieścią o cywilizacji zakutej w kajdany z plastiku.