Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Od koki do kokainy

Od koki do kokainyreżyser: Rachel Seifert
Wlk. Brytania/Boliwia/Ekwador/Meksyk/USA/Kolumbia
2011, 83 min.
język: polski lektor

Szlak narkotykowy zaczyna się na plantacji koki w Kolumbii. Poprzez ekwadorskich przemytników, fabryki ukryte w boliwijskiej dżungli i dilerów na ulicach Meksyku dragi trafiają wreszcie do miejsca przeznaczenia – do konsumentów kokainy w świecie zachodnim.

„Od koki do kokainy” to dokument ukazujący prawdziwą cenę popularnego narkotyku. Przenosząc się z kraju do kraju, śledząc medialne doniesienia, rozmawiając z politykami i stróżami prawa, twórcy filmu snują porażającą opowieść o uzależnieniu, władzy, śmierci, wyzysku i cierpieniu. Czy wojna z narkotykami ma sens? Czy istnieje skuteczna alternatywa dla prowizorycznych jedynie inicjatyw legislacyjnych? Czy wreszcie ludzie Zachodu nie powinni przyjąć na siebie odpowiedzialności za fakt, że narkobiznes wciąż kwitnie i znajduje kolejnych kontrahentów? Oto zupełnie nowe spojrzenie na wciąż aktualny problem.


Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?