Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

O piątej popołudniu

O piątej popołudniudramat, Iran, 2003, 90 min
reżyseria: Samira Makhmalbaf
język: polski lektor

Samira Makhmalbaf, cudowne dziecko irańskiego kina, córka twórcy „Kandaharu”, Mohsena Makhmalbafa, w przeszywający sposób opowiada o rodzących się marzeniach o wolności w wycieńczonym wojną i nędzą Afganistanie.

Afganistan tuż po obaleniu rządów Talibów. W zrujnowanym bombami Kabulu dorastająca Noghreh (Agheleh Rezaie) wraz z siostrą Leylomah (Marzieh Amiri), jej maleńkim dzieckiem i starym ojcem (Abdolgani Yousefrazi) próbują znaleźć schronienie. Ich jedynym majątkiem jest wychudzony koń i dwukołowy wózek. Domem przez chwile staje się wrak samolotu, później ruiny budynku rządowego, gdzie cudem ocalała fontanna pozwala ugasić pragnienie. Ojciec Noghreh, dotąd fanatycznie oddany religii, nie umie odnaleźć się w kraju, w którym nie ma już Talibów. Siostra przypadkiem dowiaduje się, że jej mąż zginął od miny. Noghreh, mimo tragicznej sytuacji, nie traci jednak wiary w przyszłość. Mimo ojcowskiej dezaprobaty chodzi do szkoły i marzy, by kiedyś zostać prezydentem swojego kraju. Tymczasem jej ojciec postanawia opuścić Kabul i wyruszyć na prowincję, gdzie być może nieco łatwiej o pożywienie i dach nad głową. Aby tam dotrzeć, rodzina Noghreh musi jednak przeprawić się przez jałową pustynię – palącą słońcem w dzień i ziejącą chłodem nocą.