Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Koniec wieku: Historia The Ramones

Koniec wieku: Historia The RamonesUSA, 2004, 90 min.
polski lektor

Historia założonej w 1974 roku grupy uważanej za protoplastę punk rocka. Jej twórczość inspirowała wielu późniejszych znanych muzyków rockowych.

Gitarzysta Johnnny był konserwatystą, dyscyplinował kolegów i czuwał nad biznesową stroną działalności zespołu. Nie chciał, aby kojarzono jego grupę z narkotykowym uzależnieniem, w jakie często popadali rockowi muzycy lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Perkusista Tommy umiał przemawiać, dlatego pełnił rolę rzecznika grupy. Miał wyraźną wizję The Ramonesów – wiedział, jak mają wyglądać i brzmieć, aby uzyskać spójny wizerunek. Odszedł jednak już po trzech latach, bo wolał pracę w studiu niż życie w trasie z intensywnie koncertująca grupą. Basista Dee Dee miał trudny charakter i największy z całej czwórki pociąg do „rockandrollowego” trybu życia. Z kolei wokalista Joey był cichy i nieśmiały. Wychowany w rozbitej rodzinie, cierpiał na problemy emocjonalne. Psychiatrzy martwili się nawet, że nie znajdzie swojego miejsca w społeczeństwie. Ale znalazł – okazało się, że potrafi realizować się na scenie. Joey miał odmienne przekonania polityczne od gitarzysty – był lewicującym liberałem. Tych dwóch mężczyzn dzieliły nie tylko poglądy: Johnny ożenił się z wielką miłością Joeya, Lindą. Chociaż mężczyźni nie kłócili się z tego powodu, relacje między nimi były dość chłodne.

„Ramonesi” byli grupą indywidualistów i przeciwieństw, ale coś ich łączyło. I wcale nie chodzi tu o wspólne nazwisko „Ramone”, które zdecydowali się przyjąć i które nosili również późniejsi członkowie grupy. Być może sprawiła to chemia, może zamiłowanie do muzyki… Cokolwiek by to było, na scenie znikały różnice i prywatne problemy. Zespół dawał świetne występy, podczas których muzycy nawiązywali kontakt z publicznością.

Członkowie „The Ramones” na pewno mieli też wspólną, wyraźną koncepcję muzyki. Nie odpowiadał im coraz bardziej skomplikowany, opierający się na długich gitarowych solówkach, rock. Chcieli powrotu do korzeni rock and rolla. Grali dynamiczne i krótkie utwory. W zdominowanym przez hippisowski ruch okresie, zaproponowali słuchaczom zupełnie coś innego niż modni wówczas wykonawcy. Ich głośnej muzyce przylepiono etykietkę „niegrzecznej”, choć Johnny Ramone twierdził: „Nie chcieliśmy być zwariowani. Nie chcieliśmy pisać rzeczy obraźliwych, albo szokujących. To co robiliśmy, wychodziło naturalnie. Chcieliśmy być normalni”. „Ramonesi” nie ukrywali, że nie byli wirtuozami. Uważali jednak, że nawet mając ograniczone umiejętności można ciekawie brzmieć. Zachęcali młodych ludzi do zakładania zespołów, nawet jeśli nie czuliby się muzycznymi mistrzami.

Na początku „The Ramones” zrobili większą karierę w Wielkiej Brytanii niż w USA, gdzie dalecy byli od bicia rekordów sprzedaży płyt. W dodatku, nie lubiły ich media, a bez przychylności prasy i radia trudno zrobić karierę w show – biznesie. Umieli jednak zaakceptować ten fakt i grać kameralne koncerty dla niewielkiej widowni. Komercyjny sukces przyszedł dopiero po latach.

Film „Koniec wieku. Historia The Ramones” przedstawia historię zespołu poprzez opowieści jego członków, menadżerów i innych znanych muzyków. Autorzy dokumentu nie starają się stworzyć „laurki” protoplastów punk rocka, ale przede wszystkim próbują pokazać losy zespołu „innego niż wszystkie” i skomplikowane relacje panujące między jego członkami.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?