Hotel Sahara
Kraj: Niemcy
Reżyseria: Bettina Haasen
Rok produkcji: 2008
Czas trwania: 85 minuty
Język: polski lektor
Afrykańskie miasta na ogół tętnią życiem. Ale nie Nouathibou w Mauretanii, które kamera pokazuje w sennych, statycznych, a zarazem pięknych ujęciach. Sprawiają one wrażenie, że życie zastygło tu w bezruchu i ciągłym oczekiwaniu. Towarzysząca obrazom leniwa gitarowa muzyka w niczym nie przypomina radosnych afrykańskich rytmów. Pewnie w Europie mało kto wie, że wciśnięte pomiędzy Saharę a Atlantyk Nouathibou to niewidoczna granica Afryki z Europą, najważniejsze miejsce na mapie dla tysięcy ludzi przybywających tu z pobliskich krajów, których łączy wspólne marzenie o lepszym jutrze. A lepsze jutro dla wszystkich ma to samo, niekwestionowane imię: Europa.
Hotel Sahara to miejsce, w którym splatają się nadzieje, oczekiwania, niespełnione marzenia, strach przed rozczarowaniem najbliższych, stan dosłownej i duchowej bezdomności, prowizoryczne życie oraz przyjazdy – częstsze niż odjazdy – a zarazem stagnacja. To przede wszystkim niezwykła metafora życia „pomiędzy” – pomiędzy przeszłością a przyszłością, piekłem a rajem, punktem wyjścia a celem podróży.
Widzimy poruszające portrety ludzi, którzy kryją się za za liczbami przerażających statystyk, a których niewyraźne sylwetki widujemy czasem w telewizyjnych ujęciach przeładowanych łodzi. Poznamy historie ludzi, którzy utknęli w niekończącym się oczekiwaniu, w mieście, w którym czas wydaje się stać w miejscu. Ten jednak bezlitośnie płynie nadal, pozostawiając ślad na zmęczonych twarzach uciekinierów. Tylko marzenia pozostają niezmienne. Bowiem marzenia to jedyne, co im zostało.To film o wszystkich, którzy wyruszyli w podróż, ale jeszcze nie dotarli do celu. A im dłużej tkwią w zawieszeniu, tym uporczywiej powraca pytanie – czy kiedykolwiek dotrą? To również film o wytrwałości i o tych, którzy nie wierzą sceptykom, że lepsze jutro było wczoraj. W końcu niektórym się przecież udaje.