Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Dzieciaki z podwórka

Dzieciaki z podwórkaKraj: Polska
Rok produkcji: 2001

Zbiorowy portret grupy nastolatków ze słynnego wrocławskiego „trójkąta bermudzkiego”. Szpachla, Cycek, Polak, Koper, Marchewa i inni mieszkają w sąsiedztwie zniszczonych przez powódź domów, przeznaczonych do rozbiórki. Głównym zajęciem chłopców jest dewastowanie pomieszczeń. Nie chodzą do szkoły, nie pracują, czasem kradną. Rodzice nie mają dla nich czasu. Są sfrustrowani i agresywni. Pojawienie się na ich podwórku kamery filmowej powitali z radością. Trzy miesiące później jednak doszło do tragedii.

Chłopcy bez zahamowań opowiadają o sobie, demonstrując brak jakichkolwiek ambicji. Wyjaśniają, skąd ich przezwiska. Polak po prostu tak się nazywa, Cycek lubi piersi, a Koper chciał kiedyś zostać iluzjonistą, jak słynny David Cooperfield, lecz nic z tego nie wyszło.Tak naprawdę, choć nie pochodzą z marginesu społecznego czy rodzin patologicznych, nic im się nie udało. Kiedyś w szopie na podwórku urządzili sobie klub. Urządzali go z pasją. Ustawili w nim meble pozostawione przez powodzian, doprowadzili prąd. Spędzali tam czas, nie wadząc nikomu, ale też i nie robiąc nic. Sąsiadom się to nie podobało. Wezwali policję. Klub przestał istnieć. A w chłopcach i bez tego ogarniętych uczuciem życiowej pustki zaczęła narastać agresja.

Szpachla, Koper, Cycek i inni przesiadują na szarym podwórku, włóczą się po opuszczonych domach. Tłuką co się da i rozwalają co im w ręce wpadnie. Szczególnie upodobali sobie bezdomnych, którzy w pustych budynkach urządzili sobie namiastkę mieszkań. Z bezmyślną złośliwością niszczą rower jednego z nich. Z dziką satysfakcją obracają w perzynę nędzny dobytek biedaków, a nawet ich żywność. Trzy miesiące później na podwórko, na którym kiedyś był klub chłopaków z „Trójkąta Bermudzkiego”, zajeżdża policja. Funkcjonariusze zabierają dwóch z nich. To Szpachla i Cycek. Zabili bezdomnego.

 

http://ncrypt.in/folder-w5RpVbmx