Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Czerwona kartka

Czerwona kartkaIran 2006, 74’
reż. reż. Mahnaz Afzali
język: polski lektor

„Czerwona kartka” – dokumentalny dramat sądowy. Film opowiada o jednej z najbardziej skomplikowanych i budzących kontrowersje spraw kryminalnych irańskiego wymiaru sprawiedliwości. Młoda Iranka – Chadije Dżahed zostaje posądzona o zamordowanie żony swojego kochanka. Sprawa trafia na pierwsze strony gazet, bo mężczyzna, dla którego straciła głowę, to irański celebryta, gwiazda irańskiego futbolu. Z tej nierozwiązanej do dziś zagadki kryminalnej dowiadujemy się sporo o sytuacji kobiet w Iranie. Egzekucja Chadije Dżahed odbyła się w listopadzie 2010 roku, w teherańskim więzieniu Ewin.

„Egzekucję wykonano prawie 9 lat po zabójstwie. Proces stał się głośnym wydarzeniem w Iranie. […] Maohammad Chani przebywał w Niemczech na wyjeździe służbowym (był wówczas menadżerem narodowej drużyny piłkarskiej), gdy zamordowano jego żonę. Początkowo odpowiadał za współudział, ale został oczyszczony zarzutów. Jedyną oskarżoną pozostała Dżahed, która wcześniej była jego stałą kochanką. Wziął z nią tymczasowy ślub, na który zezwala irańskie prawo, utrzymywał dla niej mieszkanie w Teheranie.

Zdaniem sądu głównym motywem domniemanej zabójczyni miała być zazdrość o ukochanego mężczyznę. Dżahed w śledztwie przyznała się do zbrodni, ale w trakcie procesu odwołała zeznania tłumacząc, ze wymuszono je pod presją. Mimo długiej procedury odwoławczej i wielu kontrowersji zwianych z procesem – a także kampanii obrońców praw człowieka prowadzonej na całym świecie – egzekucji nie udało się zatrzymać.

Irański wymiar sprawiedliwości po raz kolejny pokazał, że za nic ma międzynarodowe standardy sprawiedliwości. A sprawa Chadije Dżahed to nie pierwszy przypadek, gdy z pary podejrzanych kobieta zostaje skazana na karę śmierci a mężczyzna, mimo, że obciążają go dokładnie te same fakty, unika jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej. Na wiosnę 2009 roku powieszono Delarę Darabi, skazaną za zabójstwo kobiety, do której domu przedtem włamała się ze swoim przyjacielem. Okoliczności zbrodni nigdy nie zostały do końca wyjaśnione. Adwokat dziewczyny twierdził, że jego klientka wzięła na siebie winę chłopaka, gdyż ten wmówił jej, że jako niepełnoletnia nie będzie narażona na karę śmierci. Irańskie prawo dyskryminuje kobiety. Dopiero zeznanie dwóch kobiet przed sądem traktowane jest jak równoważne zeznaniu jednego mężczyzny. Już dziewięcioletnie dziewczynki sądzone są jak dorośli podczas gdy chłopcy pełną odpowiedzialność karną zyskują w wieku lat 15.”