Byłem księdzem
Byli księża i zakonnice mówią dlaczego opuścili szeregi Rzymskiego Katolicyzmu, docierają przy tym do sedna kryzysu kościoła, którym jest jawna sprzeczność katolickich doktryn z założeniami wiary. Film mówi o wielu ewidentnych błędach i wypaczeniach. Wiele z nich wydaje się być dla ogółu wiernych tak oczywistymi – ludzie tak się do nich przyzwyczaili – iż wcale ich nie dostrzegają. Przekazywanie z pokolenia na pokolenie średniowiecznych, anachronicznych praktyk „uśpiło” czujność nawet światłych umysłów. Katolicy są na ogół bardzo dumni ze swojego „Ojca Świętego”, wierzą swojemu Jedynemu i prawdziwemu Kościołowi” – nie wnikając w podstawy głoszonej przez niego nauki.
Ludzie posiadają naturalną potrzebę zwierzchnictwa; wolą wierzyć w potęgę instytucji do której przecież sami należą; wynosić, ubóstwiać jednostki, polegać na ich wyjątkowości i nieomylności. Dowodów w historii świata mamy na to aż nadto. Mordercy, schizofrenicy pociągali za sobą całe narody; obłędne ideologie wypierały Boskie Przykazania i zdrowy rozsądek. Najtęższe umysły i osobowości szły za różnymi „zwodzicielami”, jak ćmy w ogień.