Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Być skinheadem

Być skinheadem Kraj: Francja , Niemcy , Szwajcaria
Reżyser: Daniel Schweizer
Czas trwania: 90 min
Język: Polski lektor

Fascynujący szwajcarski dokument Daniela Schweizera. Odrzuca on panujące stereotypy, od lat opisujące skinheadów jako agresywnych rasistów neofaszystów i stara się ukazać kolejne etapy rozwoju i przekształceń tej, ciągle popularnej, a przecież na początku pokojowo nastawionej do wszystkich, subkultury. Sięga więc do jamajskich korzeni, pokazuje początki antyrasistowskiej grupy miłośników muzyki ska, wykonywanej często przez czarnych, którzy sami, jeszcze wtedy, byli skinami.

Poznajemy przyczyny i sprawców rozłamu na grupy rasistowskie i antyrasistowskie, neofaszystowskie, skinheadów politycznych i apolitycznych, a także członków i ideologię ruchu SHARP i grup Krew i Honor, White Power, a wreszcie – będącego zbrojnym ramieniem White Power – Comando 18 (cyfry 1 i 8 oznaczają dwie litery alfabetu – A i H – inicjały Adolfa Hitlera). Obserwujemy stopniowe pogarszanie się stosunków między poszczególnymi grupami subkultury, odwiedzamy też miejsce, w którym zamordowano dwóch skinów wrogich rasizmowi (jeden z nich był czarny). Daniel Schweizer stara się od początku do końca zachować obiektywizm, co przy takim temacie nie jest do końca możliwe. Bo choć ukazuje różne, skrajne odłamy subkultury – tradycyjne, dla których najważniejsza jest muzyka, taniec, i grupowa wspólnota, jak i tych „z misją” ocalenia białej rasy – to jednak jak na dłoni widać, że bliżsi są mu ci pierwsi. Autor dokumentu obecny jest w nim jedynie jako narrator, co pewien czas ze spokojem i bez emocji raczący nas dawką faktów i informacji historycznych.

W filmie brak komentarza, mamy za to zarejestrowane rozmowy ze skinheadami, muzykami oraz nagrania – często amatorskich, czasem z ukrycia – koncertów, czy też ulicznych bijatyk.
W pewnym sensie pośrednikiem między reżyserem a skinheadami jest członkini tej subkultury z Francji o tradycyjnych poglądach. To ona umożliwia reżyserowi na wkroczenie w pewne kręgi w Niemczech, Kanadzie.

Dokument Schweizera powstawał kilka lat – reżyser odwiedził wiele krajów, także Polskę (a dokładniej: Kraków). Udało mu się także zarejestrować spotkania radykalnych prawicowych skinów w Szwecji, których zgrupowanie niedługo później zostało zdelegalizowane.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?