Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

911 In Plane Site Directors Cut

911.jpgCzas trwania: 72 min

Przedstawiamy film 911 In Plane Site, „11 września na oczach wszystkich”, który podaje w wątpliwość tzw. oficjalną wersję pamiętnych wydarzeń z 2001 roku, które zmieniły świat. „11 września zmienił świat. Ten film zmieni 11 września” – tak buńczucznie głosi jego podtytuł. Czy zmieni go dla Ciebie?

Twórcy filmu dotarli do materiałów, które pokazane były przez największe amerykańskie stacje telewizyjne, a które zawierają „ukrytą” prawdę (stąd gra słów w tytule – słowa plane site, czyli „samolot” i „miejsce”, czyta się w jez. angielskim identycznie jak plain sight – „na oczach wszystkich”). Jednak obrazy te pokazane zostały tylko raz. Potem przestały być wygodne, ponieważ przestały pasować do wersji o 19 islamistach terrorystach-samobójcach uzbrojonych w przecinaki do kartonu.Film stara się odpowiedzieć na następujące trudne pytania, które nieuchronnie zadają kłam propagandzie, która doprowadziła już do dwóch inwazji USA (Afganistan i Irak) oraz do permanentnej paranoi strachu, którą funduje się nam na całym świecie pod kryptonimem tzw. „wojny z terrorem”.

1. Jak to możliwe, by ogromny boeing 757 zmieścił się w zaledwie 4,5 metrową dziurę w ścianie Pentagonu? Jak to możliwe, by nie pozostawił żadnych szczątków ani śladów na trawniku okalającym ten budynek? Dlaczego nie było tam ani szczątków ludzi, ani bagażu itp?

2. Dlaczego wszyscy świadkowie zawalenia się dwóch wież WTC, na czele z policjantami i strażakami, słyszeli odgłosy eksplozji u podnóża wieżowców tuż przed ich zawaleniem? Skąd się wzięła zarejestrowana przez kamery olbrzymia chmura dymu u podnóża wieży południowej na moment przed jej zawaleniem?

3. Jak to możliwe, by zawalił się budynek WTC 7, w który nie uderzył ani żaden samolot, ani nawet opadające szczątki dwóch wież WTC? I jak to jest możliwe, by oficjalna wersja nie mówiła o świadomym zburzeniu WTC 7 mimo, iż przed kamerą przyznał się do tego wieczysty dzierżawca kompleksu WTC, Larry Silverstein? I jak w ogóle można mówić o kontrolowanym wyburzeniu w sytuacji niespodziewanego przecież „ataku terrorystycznego”, skoro każde takie wyburzenie musi być poprzedzone co najmniej kilkutygodniowymi specjalistycznymi przygotowaniami?

4. Wreszcie film zdaje się podawać w wątpliwość „tożsamość” samych samolotów, które uderzyły w WTC. Bo czy jest możliwe, by pasażerski liniowiec American Airlines nie miał okien, i czy możliwe jest, by samoloty pasażerskie woziły pod swymi kadłubami, w charakterze wyposażenia dodatkowego, bomby zapalające, które najwyraźniej odpalono z podbrzusza obu samolotów na ułamki sekund przed ich zderzeniem z wieżowcami?

Żeby wszystko było jasne, film nie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące pamiętnych wydarzeń 11 września 2001 r. Nie wiadomo, co stało się z „prawdziwymi” samolotami linii American i United. Ale jedno wiemy na pewno. Wiemy to, co widać, co jest na oczach wszystkich. I nie są to z pewnością islamscy fanatycy z przecinakami do kartonów.