Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Żyć własnym życiem

reżyseria: Jean-Luc Godard
rok produkcji: 1962
czas trwania: 80 minuty
język: Polski lektor

Młoda kobieta Nana porzuca męża i dziecko, pracuje jako sprzedawczyni płyt i okazjonalnie dorabia jako prostytutka. Pogrążając się coraz głębiej w tym środowisku, Nana uświadamia sobie, że życie jest, w mniejszym niż sądziła stopniu, z góry zaprogramowane. Zakochuje się, ale zanim weźmie swe losy we własne ręce, zostaje zastrzelona podczas kłótni między sutenerami…

Jean-Luc Godard zrywa tu całkowicie ze sposobem filmowej narracji. Eseistyczna konstrukcja z zaznaczonymi napisami i śródtytułami tworzy dystans, udziwnione obrazy oraz wykorzystanie dźwięku zmusza do refleksji…

Godard zastosował tu manierę nazwaną przez siebie théatre-verité (w przeciwieństwie do cinéma-verité), co miało oznaczać nie tylko wzorowaną na Brechcie teatralność konstrukcji, ale i sposobu filmowania, w długich sekwencjach przy statycznej kamerze, z wyeliminowaniem montażu, co zdaniem twórcy miało służyć bardziej obiektywnemu i pełnemu uchwyceniu prawdy. Film, jak każde dzieło Godarda, miał swych entuzjastów i przeciwników i wywołał ożywioną dyskusję.

Został jednak oficjalnie doceniony i otrzymał Nagrodę Specjalną Jury oraz nagrodę krytyki włoskiej na festiwalu w Wenecji ’62 a także nagrodę krytyki NRF dla najlepszego filmu zagranicznego sezonu 1962/63.