Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

John i Jane z Kalkuty

kraj: Indie
rok produkcji: 2005
reżyseria: Ashim Ahluwalia
czas trwania: 83 minuty
język: polskie napisy (w filmie)

Dokument o młodych Hindusach, którzy nocami stają się Amerykanami. Poruszające spojrzenie w głąb duszy ludzi będących podwykonawcami korporacji (outsourcing). Pracują w telefonicznych centrach obsługi. Proponują różne towary i uspokajają zdenerwowanych klientów. Rozwiązując problemy dzwoniących, marzą o Ameryce. Marząc, zmieniają się.

Przedstawione biografie są prawdziwe. Bohaterowie mają zachodnie imiona. Za dnia śpią, pracują zaś w środku nocy, dostosowując się do godzin pracy w USA. Żaden z nich nigdy nie był poza granicami Indii. Na szkoleniach uczą się, czym dla Amerykanów są praca, pieniądze i Bóg. Niektórzy zaczynają przyjmować amerykańskie wartości za własne. Ktoś marzy o zakupie willi w hiszpańskim stylu. Ktoś inny stwierdza: „Każdy, kto wyjeżdża do Ameryki, staje się bogaty”. Po zakończeniu zmiany wracają do swych tradycyjnych, hinduskich, skromnych domów.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?