Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Idż pod prąd

Idż pod prąd „Pływanie pod prąd bardzo wyrabia mięśnie” – powiedział kiedyś Zigniew Herbert. Na ten dokument składają się wywiady z muzykami tworzącymi legendarne, grające do dziś polskie kapele punk-rockowe: Dezerter, KSU, Tilt, Brygada Kryzys, Armia…

Opowiadają o czasach stanu wojennego, represjach ze strony milicji, służb bezpieczeństwa, cenzury. Pierwsze zespoły powstawały jeszcze przed Solidanością. Fala aktywności społecznej po roku 80, zmotywowała wielu młodych punków, którzy właśnie wtedy pozakładali swe kapele. Młodzi angażowali się politycznie. Demonstracje kończyły się zwykle ciężkimi pobiciami na posterunkach. Jednak po paru kontaktach z „elitą Solidarności” się zrażali….

Ciekawą „przygodę” ze służbami specjalnymi wspomina Siczka z KSU – o przemyceniu i wysłaniu listu do radia Wolna Europa z prośbą o puszczanie punkowej muzyki dla dzieciaków z Bieszczad. Po paru dniach SB siedziało im na karku.Muzycy wypowiadają się także o zespołach pokroju Perfekt, Kombi: „Była grupa lizusów komuny, którzy zawsze mieli dobrze. (…) to są ludzie, którzy się dostosowują do aktualnej władzy. Oni nie mają nic szczególnego do powiedzenia, oprócz tego, że produkują tak zwaną rozrywkę masową. (…) czy to będzie komuna, stan wojenny, demokracja czy cokolwiek innego, to oni się będą zawsze dobrze znajdować w radiu, bo to jest muzyka nikomu nie przeszkadzająca, nikogo nie drażniąca, o słowach, które nie mają w sobie żadnej zawartości – czyli są bezpieczne dla wszystkich”.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?