Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Gummo

gummoprodukcja: USA
gatunek: Dramat, Obyczajowy
reżyseria Harmony Korine
rok produkcji: 1997
czas trwania: 89 minuty
język: polskie napisy

Senne miasteczko Xenia w stanie Ohio. W tym pozbawionym przyszłości miejscu dorasta dwóch nastolatków, Solomon i starszy od niego Tummler. Nie mają żadnych obowiązków w związku z czym mają mnóstwo czasu. Z nudy wąchają klej. Aby go zdobyć zabijają dzikie koty, które potem sprzedają rzeźnikowi. Ich życie wydaje się beznadziejne, a zabawy nienormalne. Jednak codzienność, jaka ich otacza jest jeszcze bardziej przytłaczająca.

„Gummo” jest dziełem nieprzyjemnym i trudnym w odbiorze. Zbliżony do reportażu, filmowany z ręki obraz, specjalnie na potrzeby filmu zabarwiony w tonacji kolorów fluorescencyjnych, wymaga sporego samozaparcia ze strony widza. Odbioru nie ułatwiają także pozostałe elementy filmu. Nie ma on fabuły, nie istnieje akcja pchająca historie do przodu, ostentacyjny jest turpizm, który trudno znieść, a odraza wzbudzana przez bohaterów wywołuje u widza reakcję odrzucenia. Mimo że w dziele młodego Amerykanina nieobecne są krwawe sceny, to okrucieństwo, męcząca atmosfera paranoi i „brudna prawda” filmowanej rzeczywistości sprawiają, że w swej niepokojącej intensywności przewyższa ono nie jeden horror.

Opiniotwórcza gazeta New York Times uznała ten film za najgorszy film roku 1997. Na 40 kwestii wypowiedzianych w filmie tylko 5 jest dziełem profesjonalnych aktorów.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?