Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Pułapki rozwoju

Pułapki rozwoju Reżyseria: Mathieu Roy, Harold Crooks
Kanada, 2011, 86 min
język: polski lektor

Postęp od zamierzchłych czasów postrzegany był jako dążenie do udoskonalania warunków życia i funkcjonowania zarówno jednostek jak i całych społeczności. Rozwój indywidualny i społeczny, praca, tworzenie nowych technologii i odkrycia naukowe są gwarantem dobrobytu oraz komfortu. Brak realizacji tych działań lub ich ograniczanie, prowadzą w prosty sposób do zubożenia społeczeństwa. Stan cywilizacyjnej prosperity jest więc symbolizowany przez rozwój gospodarczy.

Jak zauważa autor filmu „Surviving Progress”, w czasach gdy przetrwanie społeczności zależało od upolowania mamuta, wymyślenie sposobu na sprawne zabicie dwóch mamutów można było nazwać postępem. Niemniej jednak, strategia polegająca na zapędzeniu całego stada mamutów na skraj urwiska tak by wszystkie zwierzęta zginęły od upadku z dużej wysokości, można nazwać pułapką postępu.

„Wiele wspaniałych ruin które ozdabiają pustynie i dżungle w różnych zakątkach świata są pomnikami pułapek postępu, nagrobkami cywilizacji, które stały się ofiarami własnego sukcesu. Los jaki spotkał te społeczności, niegdyś potężne, rozbudowane i wybitne, może stać się dla nas najbardziej pouczającą lekcją… można porównać je do samolotów, które uległy katastrofie. Z ich czarnych skrzynek możemy dowiedzieć się co poszło nie tak” – pisał Ronald Wright w Krótkiej historii postępu. Patrząc wstecz nasuwa się pytanie, czy ówcześni nie widzieli do czego zmierzają i dlaczego nie przeciwdziałali wyrządzanym szkodom?

Nie podlega wątpliwości, iż lekkomyślne zużycie zasobów prędzej czy później ograniczy postęp i będzie miało kolosalny wpływ na ludzkość. Pułapka postępu tworzy się, gdy konflikt pomiędzy krótkoterminowym interesem wybranych grup (często elit), a długoterminowym interesem współczesnej cywilizacji, skłania do wyboru strategii osiągania szybkiej korzyści kosztem zniszczenia naturalnych zasobów. Czy istnieją więc granice postępu? Czy wyznaczają je ograniczone zasoby, postawy społeczne, etyka, czy my sami?

Nie wszystkie cywilizacje bowiem rozwijały się ponad potrzebę zaspokojenia podstawowych funkcji życiowych, co potwierdza istnienie hamulca rozwojowego. Jakiego rozwoju potrzebujemy, patrząc z perspektywy wizji przyszłości , na naszą cywilizację? Już dziś warto poświęcić uwagę rozważaniom na temat czarnej skrzynki odnalezionej po naszych czasach. Czy znając jej zapis możemy zmienić coś teraz, żeby uniknąć losu upadłych cywilizacji? Z pewnością nie jesteśmy bezradni wobec zaistniałych problemów, gdyż mają one źródło w naszym działaniu, rozwiązanie leży więc w zasięgu naszych możliwości.