Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Islandia – pokłosie bankructwa

reżyser: Sigurður Hallmar Magnússon
Islandia, 2012
język: polski lektor

Podobnie jak inne skandynawskie kraje, tak i Islandia stanowiła przez lata modelowy przykład państwa dobrobytu. Zamożna i rozwinięta, mogła poszczycić się wysokim standardem życia obywateli. Kryzys finansowy wstrząsnął jednak wyspą w posadach, obnażając kruchość fundamentów jej gospodarki. Oto dokument o wielkiej zapaści i wciąż odczuwalnych jej skutkach.

Ze swymi malowniczymi pejzażami Islandia wydaje się niewzruszona. Mieszkańcom wyspy nie jest jednak do śmiechu. Sześć lat działalności sprywatyzowanych banków wystarczyło, by mania zaciągania kredytów zakończyła się prawdziwą katastrofą. W październiku 2008 roku upadłość ogłosiły trzy największe islandzkie banki, ciągnąc ze sobą cały sektor, a potem także i kraj w otchłań bankructwa. Ceny produktów wzrosły dwu- i trzykrotnie, zarobki zmalały. Zbankrutowane banki zajmowały domy i samochody wierzycieli, by następnie same przejść na własność państwa. Tysiące Islandczyków straciło pracę, pieniądze i nadzieję. Za nieroztropne pożyczki jednych drudzy zapłacili własnymi oszczędnościami.

„Ktoś może powiedzieć, że jesteśmy Wikingami. W głębi jednak wszyscy mamy coś z psychopaty” – mówi jeden z bohaterów filmu. Zdaniem niektórych ryzykowny aspekt beztroskiego konsumpcjonizmu odpowiada awanturniczej naturze Nordyków. Wciąż muszą oni jednak znaleźć wyjście z sytuacji, do jakiej sami doprowadzili.

Jak to możliwe, że jeden z najbogatszych krajów świata tak nagle uległ ekonomicznej ruinie? Kto ponosi winę za nadmuchanie do granic wytrzymałości bankowego balona? Czy Islandia jest przykładem tego, jak w świecie zachodnim kończą się marzenia o szybkim bogactwie? Czy tak musi wyglądać końcowy akt tragikomedii drapieżnego kapitalizmu? Odpowiedzi na te pytania szuka reżyser Sigurður Hallmar Magnússon. W efekcie film „Islandia – pokłosie bankructwa” to opowieść o rezultatach kryzysu z 2008 roku i wpływie jaki, wywarł na społeczeństwo. Nagradzany na festiwalach i przeglądach dokument jest symbolicznym portretem naszych czasów skupionych w nagłym wzlocie i jeszcze bardziej gwałtownym upadku małej wyspy.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?