Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Idź do luizy

Idź do luizy kraj: Polska
rok produkcji: 2005
scenariusz i reżyseria: Grzegorz Pacek
zdjęcia: Marek Traskowski

Film opowiada o Republice Południowej Afryki po upadku systemu apartheidu w RPA. Bohaterami filmu są: Andreas – Zulus, czarnoskóry robotnik ze slamsów, Gert – biały menedżer, Afrykaner, oraz Luiza – pracownica socjalna. Przewodnikeim po skomplikowanych relacjach społecznych w 10 lat po upadku starego systemu RPA jest Stach – Polak z pochodzenia, samotny i bogaty właściciel fabryczki, beneficjent apartheidu.

Pytaniem, postawionym przez Grzegorza Packa podczas realizacji filmu było pytanie o stosunki międzyrasowe w RPA. Reżyser chciał pokazać portret dobrego, białego menedżera pomagającego czarnej ludności. Początkowa fascynacja głównym bohaterem zamienia się stopniowo w niechęć. Reżyser zmienił podejście do filmowanej postaci, ale nie zrezygnował ze zdjęć. Dzięki temu film jest prawdziwym, wielowymiarowym portretem. Każdy bohater dokumentu wydaje się być zdeterminowany przez swoją pozycję i rolę, chociaż Andreas próbuje walczyć o swoje prawa. Jego jedyną nadzieją jest pracownica socjalna, Luiza. Jednak Andreasowi nie uda się z nią spotkać, ani nawet porozmawiać przez telefon. Film zdobył uznanie na festiwalach poruszających zagadnienia praw człowieka.

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?