Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Banany! Ciąg dalszy

Banany!reż. Fredrik Gertten
Szwecja, 2011, 87 min
język: polski lektor

Jak daleko może posunąć się korporacja, aby obronić swoją markę? Frederik Gertten doświadczył tego zjawiska w pełnej rozciągłości. Jego poprzedni film „Banany!“ (PLANETE+ DOC FF 2010) opowiadał o sprawie sądowej, jaką wytoczyło 12 nikaraguańskich robotników owocowemu gigantowi – DOLE FOOD Co. Film został zaproszony do konkursu na festiwalu w Los Angeles. Nagle reżyser otrzymał zaskakującą wiadomość – festiwal wycofał „Banany!” z konkursu. Ironiczny artykuł ukazał się w „Los Angeles Business Journal”, a Gertten otrzymał od prawników firmy list z poważnymi groźbami.

Od tego właśnie momentu zaczyna się historia jak z thrillera, która jest treścią filmu. Od oskarżenia o zniesławienie poprzez kontrolę mediów i akcję PR-ową przeciw filmowi – to wszystko znalazło odbicie w filmie Gerttena. Reżyser przedstawia nam jednak nie tylko historię obrony wolności słowa, lecz również opowiada o zdeterminowanej korporacji, która zdolna jest do wszystkiego, aby tę wolność ograniczyć. Jak bowiem tłumaczy jeden z pracowników PR DOLE: „łatwiej dać sobię radę z poczuciem winy, niż ze złą reputacją”.